Drugą serię spotkań zaczęliśmy od mocnego uderzenia KS Piasta Wykroty. Doświadczona drużyna nie miała litości dla Piłkarskich Asów, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w Futsal Lidze, trafiając do siatki aż 13 razy. Ekipa Piasta zagrała bardzo zespołowo, bo aż 7 z 8 zawodników miało swój udział przy zdobyczach bramkowych. Wszyscy zawodnicy zagrali na dobrym, wysokim poziomie (średni eval. zawodnika 10,7). Honorową bramkę dla Asów zdobył Mateusz Pałka, który zanotował drugi dobry występ w rozgrywkach. Na bramce zadebiutował Przemek Karpiak, ale nie był w stanie zatrzymać tego dnia dobrze dysponowanych “zielonych”.

W drugim meczu dnia Young Boys Bolesławiec zmierzyło się z FcPoNalewce. “Młodzi” musieli ten mecz wygrać, aby zachować cień szans na awans do grupy mistrzowskiej, natomiast FcPoNalewce chciało zrehabilitować się po ostatniej porażce. Jednym się udało, drugim niestety nie. Young Boysi pokazali swoją moc w tym meczu. Do zwycięstwa poprowadził ich Mateusz Medyński (eval. 24). Honorową bramkę zdobył płaski uderzeniem zza pola karnego Patryk Skrok, który wyróżniał się w swoim zespole. Tym meczem Young Boysi pokazali, że nie składają broni i będą walczyć o grupę mistrzowską. Natomiast FcPoNalewce, mimo pełnego zaangażowania, prawdopodobnie będzie grało o utrzymanie w Ekstraklasie.

Zapowiadał się mecz dnia i taki też był, ale jednak tylko przez pierwsze 6-7 minut. W tym czasie drużyna wojskowych nawet objęła prowadzenie 2:1 nad Chłopakami do Wzięcia, ale to były ostatnie momenty, w którym 23 Ślaski Pułk Artylerii stanowił równorzędnego przeciwnika dla Chłopaków do Wzięcia. Od stanu 2:2 na boisku panowali Chłopaki. Oto, co nam powiedział kapitan, Konrad Skóra: Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny. Nastawiliśmy się na ciężki mecz i taki był mimo, takiego wyniku. Bardzo pomógł nam nasz bramkarz przy kilku interwencjach no i “Baszak” w końcu odpalił. Teraz myślami kierujemy się już na następny mecz, a przeciwnik na pewno będzie chciał pokazać co potrafi. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem nad artylerzystami, 10:2.

W grupie B byliśmy ciekawi formy Salonu Fryzjerskiego “Sebo”, który pierwszy swój mecz oddał walkowerem. Dla FC Wkrętaczy był to mecz praktycznie o 6 punktów, gdyż pierwsze spotkania z Kolonią przegrali. W pierwszej połowie gra był płynna, wiele ciekawych akcji obu drużyn mogli zaobserwować zgromadzeni kibice na hali. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:2 dla Wkrętaczy i nic nie wskazywało na to, aby ta drużyna doznała drugiej porażki w lidze. Nic bardziej mylnego. Doświadczeni zawodnicy Salonu Fryzjerskiego “Sebo” w drugiej połowie meczu przejęli inicjatywę i zapchali przeciwników do głębokiej defensywy. Zdołali zdobyć 8 bramek nie tracąc przy tym żadnej. Z Wkrętaczy wyraźnie zeszło powietrze i nie potrafili się odbudować. Końcowy wynik to 10:4 dla “Seba”.

W ostatnim meczu dnia na parkiet hali przy ul. Jana Pawła II wybiegli “Cietrzewie” i “Megamaszyny”. Blackcocks dokonali kilku wzmocnień, ale nadal było to za mało na drużynę Błażeja. Na początku meczu doszło do bardzo miłej sytuacji, bowiem Mateusz Ferlewicz z Blackcocks otrzymał od “Megamaszyn” szampana z okazji swoich urodzin. Na tym wszelkie uprzejmości się skończyły i “Megamaszyny” zrobiły swoje. Właściwie cały mecz w wykonaniu Blackcocks to była tzw. “Obrona Częstochowy”, niestety w tym przypadku nieudana. Tylko za sprawą bramkarza, Dominika Cieślaka, który dwoił się i troił, nie doszło do wyniku dwucyfrowego. Sporadyczne ataki “Cietrzewi” nie przyniosły pożądanego skutku i mecz zakończył się wynikiem 9:0.

Comments

comments

Posted in Futsal Liga

Leave a Comment:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *