Trzecia kolejka była wyjątkowa pod kilkoma względami. Przeprowadziliśmy dwie transmisje spotkań “live”, była to ostatnia kolejka przed miesięczną przerwą spowodowaną obostrzeniami i doszło do ciekawych rozstrzygnięć.

“Wrócili z dalekiej podróży” – cytując klasyka, tak możemy podsumować mecz Blaise & Megamaszyny vs. Young Boys Bolesławiec. Można było odnieść wrażenie, że optyczną przewagę na boisku mieli Young Bosi, jednak statystyki tego nie potwierdzają. Według liczb, obie drużyny grały na tym samym poziomie. Ale do rzeczy. Mocno rozpoczęli Young Boysi, którzy wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W tym czasie Megamaszyny jeszcze jechały na “jedyneczce”, a straty piłki na własnej połowie tylko napędzały młodszych piłkarzy. Jeszcze przed przerwą bramkę kontaktową zdobył Józef Stempak, i gdy wydawało się, że Megamaszyny się rozpędzają, to zabrzmiała syrena na zakończenie pierwszej połowy. Druga połowa zaczęła się ospale ze strony Blaisa i kolegów. Co róż groźne sytuacje mieli Young Boysi, ale nie potrafili zamienić ich na zdobycz bramkową. I wykorzystał to Damian Dobiech, który bezpośrednio z rzutu wolnego zaskoczył płaskim strzałem Igora Szewczyka i doprowadził do remisu 2:2. Megamaszyny nie cieszyły się długo z prowadzenia. Tym razem po jednej z zespołowych akcji Young Boysi zdobyli trzecią bramkę. A czas gry uciekał i zegar pokazywał nieco ponad 2 minuty do końca meczu. Wówczas Megamaszyny wrzuciły już czwarty i piąty bieg, a mocnym strzałem Krystian Smolarek doprowadził do ponownego remisu. Gdy wszyscy myśleli, że mecz zakończy się remisem, to na około minutę przed końcem dwójkową akcję celnym strzałem zakończył Józek Stempak i Blaise wyszedł po raz pierwszy na prowadzenie, którego nie oddał już do końca spotkania. Relację z meczu oczami Megamaszyn możecie przeczytać na na ich fun pagu ——> Blaise & Megamaszyny.

Pogoń za “fryzjerami” – W tym meczu KS Kolonia trochę Warta, która raczej nie zachwyca w obecnym sezonie, zmierzyła się z Salonem Fryzjerskim “Sebo”. Obie ekipy przystąpiły do tego meczu z zerowym dorobkiem punktowym. I chyba mecz toczył się tak, jak wszyscy tego oczekiwali, znaczącą przewagę mieli zawodnicy Salonu. W pewnym momencie wygrywali już 5:1. I wtedy w pogoń za nimi ruszyła Kolonia. Wystarczyło kilka minut, by doprowadzić do “kontaktu wzrokowego” (na tablicy zrobiło się 5:4). Na szczęście dla Salonu Fryzjerskiego “Sebo” ich przeciwnicy musieli również zmierzyć się z szybko uciekającym czasem. I kto wie, co by było, gdyby ten mecz trwał trochę dłużej, bo najwyraźniej Koloniści złapali właściwy rytm gry. Ale wtedy głośna syrena zakończyła spotkanie.


FcPoNalewce ogrywa mistrzów – tego dnia byliśmy świadkami czegoś niezwykłego, Chłopaki do Wzięcia przegrali pierwszy raz w historii Futsal Ligi. A gdyby ktoś powiedział, że przegrają z FcPoNalewce (która dosyć szczęśliwie utrzymała się w Ekstraklasie), to mógłby zostać uznany za wariata. Ale dla tych, co śledzą Futsal Ligę, wiedzą, że ta Nalewka nie smakuje tak jak zeszłoroczna. Jest o niebo lepsza. Tyle się działo na meczu, że zachęcamy do obejrzenia go na naszym facebooku (relacja video z meczu). My tylko wspomnimy, że FcPoNalewce ograło mistrzów 8:5.

W Futsal I Lidze również nie brakowało emocji. W pierwszy meczu Young Stars gromadka jeszcze dobrze nie zaczęli gry, a już przegrywali trzema bramkami. Trzy szybkie ciosy wyprowadzone przez zawodników Asów skutecznie (trwało to ok. 3 minut) wybiły z głowy dobry wynik dla “młodych gwiazd”. Asy przez kolejne minuty kontrolowały grę i dowieźli bezpieczny wynik do końca meczu (5:2) inkasując 3 punkty na swoje konto.


Stare Jaroszowice zagrały Z Przecinakami Gierałtów – ten mecz można odkreślić jako “One Man Show”. A główną rolę odgrywał tu Piotr Pokropwyny, który uzyskał eval. na poziomie 24 punktów. Rządził i dzielił, strzelał i asystował. Przecinaki na 5 bramek odpowiedziały tylko jednym trafieniem i zamykają tabelę Futsal I Ligi z 1 punktem na swoim koncie. A Jaroszowice po wygranej, zajmują pozycję lidera i stają się jednym z głównych kandydatów do awansu do Ekstraklasy.

“Pomarańczowy walec” rozjechał drużynę FC Ocic, bo tak trzeba powiedzieć po meczu, który zakończył się wynikiem 10:1. FC Ulani nie biorą jeńców, idą do przodu po trupach, a przy tym grają ładną piłkę dla oka. Aż czterech zawodników tej ekipy znalazło się “w piątce kolejki”. FC Ocice były tego dnia jedynie tłem, a szkoda, bo potencjał w tej drużynie jest, tylko trzeba go uwolnić.


Następna mecze dopiero za miesiąc, a weekend 23-24.01.2020 będzie intensywny, bo będziemy grać i w sobotę i niedzielę. A mecze tego weekendu będą bardzo istotne dla drużyn, bo okaże się, kto z kim zagra w półfinałach. I dlatego też już zapraszamy kibiców przed monitory, bo będziemy prowadzić transmisję wszystkich spotkań Wooden Garden Ekstraklasy i Futsal I Ligi.

Comments

comments

Posted in Futsal Liga

Leave a Comment:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *