Niespodzianki i sensacje, bo tak należy mówić i wynikach VII kolejki spotkań Futsal Ekstraklasy, szczególnie mając na myśli mecze w grupie mistrzowskiej. Po sobotnich meczach sytuacja w tej grupie jest nieco skomplikowana a kolejność drużyn po dwóch meczach nieco sensacyjna. Choć ten, kto obserwuje zmagania na hali, może odnieść inne wrażenie.

Sobotę rozpoczęliśmy mecze Salon Fryzjerski “Sebo” – Chłopaki do Wzięcia, który zakończył się sensacyjną, może nie ze względu na zwycięzcę meczu, wysoką porażką Salonu Fryzjerskiego. Słabszą tego dnia dyspozycję zawodników “Seba” wykorzystali przeciwnicy i szybko objęli dwubramkowe prowadzenie w meczu. Chłopaki do Wzięcia kontrolowali cały mecz, raz po raz zadając celne ciosy przeciwnikom, a zadali ich aż 10. Przy małej ilości popełnionych własnych strat byli nie do powstrzymania przez przeciętnie grających tego dnia rywali. Salon Fryzjerki “Sebo” tego dnia po prostu był zdecydowanie słabszy i popełniał znacznie więcej błędów, niż w poprzednich spotkaniach, co odbiło się na wyniku i ilości strzałów na bramkę. Mecz zakończył się wynikiem 10:0 i dzięki wysokiemu zwycięstwu Chłopaki do Wzięcia objęli fotel lidera rozgrywek, przynajmniej do kolejnej soboty.

W drugim meczu dnia 23 Śląski Pułk Artylerii podejmował Blaisa & Megamaszyny. Wojskowi, podobnie jak w ostatnim meczu, byli osłabieni kadrowo, a Megamaszyny stawiły się na mecz praktycznie w optymalnym składzie. A stawka spotkania była wysoka. I zaczęło się z wysokiego “C”. Megamaszyny dość szybko dwukrotnie pokonały Cezarego Purtę i następnie dołożyły jeszcze dwa kolejne trafienia. Do tego momentu wydawało się, że mecz jest pod kontrolą Megamaszyn. 23 Śląski Pułk Artylerii był w głębokiej defensywie i tylko cud mógł zmienić obraz ich gry. Gdy obie drużyny czekały już praktycznie na przerwę, wojskowi na kilka sekund przed syreną zdołali zdobyć bramkę kontaktową. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Blaisa 4:1. I w drugiej połowie cud się wydarzył. Może gdyby Marek Majka miał więcej szczęścia przy próbie przelobowania z własnej połowy bramkarza wojskowych (trafił w spojenie słupka z poprzeczką), i wyprowadził Megamaszyny na 5-bramkowe prowadzenie, to prawdopodobnie drużyna 23 śląskiego Pułku Artylerii by się już nie podniosła. Po tej sytuacji zobaczyliśmy zupełnie odmieniony team wojskowych, który rozkręcał się z minuty na minutę, z akcji na akcję. Kwartet Cieślak, Adham, Kałużyński i Kojder wrzucił 2 bieg, a może i trzeci i powoli zaczął odrabiać straty, gol po golu, aż wojskowi wyszli na 2-bramkowe prowadzenie (6:4). W międzyczasie Megamaszyny nie wykorzystały karnego i końcowe minuty spotkania były walką Megamaszyn z przeciwnikiem i upływającym czasem. Udało się jeszcze zdobyć bramkę przed ostatnim gwizdkiem sędziów, ale była to bramka na otarcie łez, bo dosyć niespodziewanie to artylerzyści wyszli z tego pojedynku zwycięsko, wygrywając ostatecznie 6:5.

W grupie spadkowej doszło również ciekawego pojedynku, w który spotkały się drużyny nie mające na swoim koncie jeszcze wygranej w tym sezonie. FcPoNalewce jednak przegrało z FC Wkrętaczami 3:6 i ich sytuacja w grupie spadkowej nie należy do łatwych. Ale po kolei. Mecz był wyrównany, z minimalną przewagą Wkrętaczy, którzy tego dnia byli po prostu bardziej skuteczni tego dnia. Wynik może trochę zmylić, że dwie ostatnie bramki dl Wkrętaczy padły pod sam koniec spotkania, gdy FcPoNalewce zdecydowanie odpuściło grę obronną. Wkrętacze zrobiły mały krok w drodze do utrzymania, ale przed nimi jeszcze najgroźniejsi rywale.

Kolejna sensacja tego dnia należała do zawodników Piasta Wykroty i KS Kolonii Old Stars. Obie ekipy przybyły na halę w niepełnych składach, choć patrząc na Piasta, była to ekipa bardzo doświadczona. Mecz był tak emocjonujący, że nie pamiętamy jego dokładnego przebiegu. Może dlatego, że to kolonia przejęła inicjatywę w pierwszej połowie i prowadziła grę wygrywając tą część spotkania 5:3. W drugiej połowie trzykrotnie Piast zbliżał się na jedną bramkę do rywali (kolejno, 5:4, 6:5 i na 7:6), ale liczne, szkolne błędy i nieporozumienia bez litości wykorzystali zawodnicy Kolonii, którzy wygrali ten mecz 11:6. Tego dnia zobaczyliśmy drugie oblicze Piasta, bezradnego i zmęczonego. Po wynikach w pierwszej części sezonu można było przypuszczać, że Piast włączy się do gry o mistrzostwo, a podium to absolutne minimum. Jednak po dwóch spotkaniach mają na swoim koncie 0 punktów. Jednak wierzymy w to, że dwa ostatnie mecze były wypadkiem przy pracy i do kolejnych potkań Piast podejdzie bardziej zmobilizowany. A Kolonia może świętować 3 ważne punkty, które w obecnej sytuacji w grupie dają możliwość walki o dużo więcej, niż wcześniej sobie to zakładali sami zawodnicy.

W ostatnim meczu dnia Blackcocks zagrali z Young Boysami. W tym meczu było wyraźnie widać ,żę Cietrzewie pomimo chęci byli zespołem zdecydowanie słabszym, od młodych zawodników BKSu. Pomimo walki i zdobycia dwóch bramek przez etatowego bramkarza Dominika Cieślaka, to Young Boysi dominowali w tym spotkaniu pod wodzą Jakuba Kwoczki (eval. 38). W tej dyspozycji obu zespół “młodzi” mogą być praktycznie pewni utrzymania, a Blackcocksi zdecydowanie muszą poprawić swoją grę.

Posted in Informacje

To się porobiło po ostatnich meczach. Główni faworyci do zwycięstwa albo remisują, albo przegrywają. Blaise & Megamaszyny nie zawiodły. W grupie spadkowej obyło się raczej bez niespodzianek. I własnie dzięki takim meczom, jak w zeszłym tygodniu Nasza Ekstraklasa będzie z kolejki na kolejkę coraz ciekawsza.

godz. 17.20, Chłopaki do Wzięcia vs. Salon Fryzjerski “Sebo” – Po falstarcie falstarcie w pierwszej kolejce Chłopaki do Wzięcia muszą zakasać rękawy i wziąć się do odrabiania strat, bo w grupie mistrzowskiej każde potknięcie może oznaczać utratę szans na wygranie ligi. A o zwycięstwo z seryjnymi zwycięzcami będzie ciężko, bo Salon Fryzjerski “Sebo” ostatnio goli wszystkich równo i być może to ta drużyna będzie “czarnym koniem” rozgrywek.

godz. 18.10, 23 Śląski Pułk Artylerii vs. Blaise & Megamaszyny – w ostatnim meczu wojskowi udowodnili, że mimo strat poniesionych w walce, nie cofną się przed przeciwnikiem, a i będą w stanie skutecznie atakować pozycję swoich rywali. Jeśli zabezpieczą tyły tak samo jak w meczu z Chłopakami, to Megamaszyny będą musiały rozegrać zdecydowanie lepsze spotkanie od poprzedniego, żeby dopisać do swojego konta kolejne 3 punkty.

godz. 19.00, FcPoNalewce vs. FC Wkrętacze – dla “nalewek” będzie to mecz o 6 punktów. Nie mogą sobie pozwolić na kolejną przegraną, bo to zdecydowanie oddali ich od utrzymania w Ekstraklasie. Wkrętacze poprzednią kolejkę oglądali z trybun i będzie to ich pierwszy mecz w tej fazie rozgrywek. Dla każdej z drużyn, można powiedzieć, że będzie to mecz o życie.

godz. 19.50, KS Kolonia Old Stars vs. KS Piast Wykroty – zapowiedzi kapitana Kolonii o ich małych zwycięstwach w postaci każdej strzelonej bramki można chyba puścić w niepamięć. Po dokonaniu wzmocnień mogą zagrozić nie tylko Piastowi, ale również pozostałym ekipom. Już napędzili trochę strachu Blaisowi, choć nie byli w pełnym składzie. A Piast po słabym występie w zeszłym tygodniu będzie chciał się odkuć, tym bardziej, że stawią się na mecz w pełnym składzie, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że dalej myślą o pierwszym miejscu na koniec ligi.

godz. 20.40, Blackcocks vs. Young Boys Bolesławiec – “Cietrzewie” muszą ten mecz wygrać! Tylko, czy Young Boy’si im na to pozwolą??? Tak na dobrą sprawę, to wszystko może się zdarzyć… Zapraszamy ww sobotę od godz. 17.20 na halę przy ul. Jana Pawła II 38c. Będzie się działo….

Posted in Futsal Liga

To nasze 4 podejście do podsumowania i chyba ostatnie. Nie będziemy teraz się niepotrzebnie rozpisywać, będzie krótko i na temat. Kolejka VI (pierwsza po podziale na grupę mistrzowską i spadkową) sypnęła niespodziankami i debiutami.

W grupie spadkowej Young Boysi pewnie wygrali z FcPoNalewce i nie może dziwić fakt, że aż 4 zawodników tej ekipy znalazło się w “piątce” kolejki grupy spadkowej. Po prostu tego dnia byli oni zdecydowanie lepsi od FcPoNalewce, którzy na 11 straconych bramek potrafili odpowiedzieć jedynie jedną bramką Wojciecha Ostrowskiego. O wyniku zdecydowały błędy indywidualne “pomarańczowych”, które z zimną krwią wykorzystywali Young Boysi.

Zdecydowanie ciekawszym meczem w grupie spadowej był pojedynek Piłkarskich Asów z Blackcocks. Szybkie dwie bramki stracone przez Blackcocksów ustawiły spotkanie i pozwoliły drużynie Asów kontrolować przebieg spotkania. To Własnie ta drużyna była stroną atakującą, a nieliczne kontrataki “cietrzewi” na bramkę próbował zamienić Dawid Jaskot. Udało się to tylko raz. Ozdobą spotkania była bramka Przemka Karpiaka, który przelobował bramkarza przeciwników z odległości ok. 32 metrów (ciekawe, czy świadomie). Blackcocksi, myśląc o utrzymaniu, muszą zdecydowanie poprawić grę obronną, a zwłaszcza przestać popełniać łupie straty.

Do pierwszej niespodzianki doszło w meczu pomiędzy salonem Fryzjerski “Sebo” a KS Piastem Wykroty. Wyraźnie mająca problem kadrowy drużyna Piasta (brakowało aż 4 zawodników) nie mogła skutecznie przeciwstawić się poprawnie grającym chłopakom z Salonu Fryzjerskiego. na dodatek u “Fryzjerów” zadebiutował w końcu Kacper Wojciechowski, który asystował przy 3 bramkach i dołożył jedno trafienie. Drużyna Piasta zagrała najsłabsze spotkanie w swojej historii w Futsal Lidze, ale to wcale nie przekreśla ich aspiracji do zdobycia mistrzostwa na hali w tym sezonie, bo w pełnym składzie będą groźni dla kolejnych przeciwników. A Salon Fryzjerski “Sebo” dość nieoczekiwanie po pierwszej kolejce rundy mistrzowsko-spadkowej znajduje się na pozycji lidera Ekstraklasy.

Blaise & Megamaszyny miał nie lada problem z KS Kilonią Bolesławiec, w której składzie mogliśmy po raz pierwszy zobaczyć Piotra Pokropywnego i Mariusza Barchackiego. I można powiedzieć, że były to debiuty bardzo udane. Po zapowiedziach kapitana Bartosza Kaźmierczaka, że każda bramka w grupie mistrzowskiej będzie dla nich, jak wygrana, KS kolonia mogłaby dopisać do swojego konta 12 punków, bo 4 razy piłka znalazła drogę do siatki Jakuba Walczaka. Megamaszyny w pierwszej połowie dwukrotnie wychodziły na prowadzenie (najpierw 2:0 i potem 3:2) by po krótkim czasie remisować z odmienioną Kolonią. Do przerwy pachniało sensacją, bo wynik 3:3 z pewnością nie satysfakcjonował Blaisa & Megamaszyn, szczególnie po tym, jak ograli wcześniej w grupie Kolonię 8 do 0. W drugiej połowie Megamaszyny podkręciły tempo i zyskały 4 bramki tracąc jedną. Zdecydowanie dla nich był to mecz najsłabszy, ale dobrze, że zdarzył się teraz i potrafili z niego wyjść obronną ręką.

W ostatnim meczu dnia FC chłopaki do Wzięcia (bez Mateusza Baszaka i Konrada Skóry) zagrali z 23 Śląskim Pułkiem Artylerii, w której zabrakło kolejny raz Radka Pawlusińskiego, Denisa Deca oraz jacka Bochni, ale za to w bramce swój pierwszy występ zaliczył Cezary Purta. Również po raz pierwszy w drużynie zagrał Michał Cieślak. Pierwsza połowa spotkania przypominała piłkarskie szachy. chłopaki do Wzięcia kontrolowali i prowadzili grę, ale dobre ustawienie i współpraca w obronie wojskowych w dużej mierze uniemożliwiała skuteczną grę przeciwnikom. Tutaj duża zasługa nowego bramkarza wyciskowych, który zastąpił zmagającego się z kontuzją Wojtka Blicharskiego. Jedynie Daniel Ziółkowski znalazł lukę w obronie w artylerzystów i do przerwy Chłopaki do Wzięcia prowadzili skromnie 1:0. Po przerwie obraz gry i się nie zmienił, przynajmniej do wyrównującej bramki Alana Adhama. Po tym zdarzeniu mecz nabrał kolorów. Obie drużyny niezadowolone remisem przystąpiły do coraz śmielszych ataków i ku zdziwieniu kibiców, to drużyna 23 Śląskiego Pułku Artylerii miał szansę ten mecz wygrać, ale dwóch dogodnych, 99-procentowych sytuacji nie wykorzystał popularny Dawid “Seta” Górski. Za pierwszym razem dość niespodziewanie przejął piłkę i z kilku metrów, mając przed sobą jedynie Michała Piotrowskiego, posłał futbolówkę panu Bogu w okno. Za drugim razem (4 sekundy przed końcem meczu) stanął z bramkarzem “oko w oko” i nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Mecz był bardzo ciekawy i remis może trochę dziwić, szczególnie że poprzednie spotkanie pomiędzy tymi drużynami skończyło się wysoką wygraną Chłopaków, 10:2.

Podsumowując spotkania możemy powiedzieć, że z pewnością emocji w grupach nie zabraknie, a strata punktów przez faworytów tego dnia, tylko sprawiła, że kolejne mecze będą bardzo ciekawe. Największym wygranym kolejki jest chyba Blaise & Megamaszyny, choć nie zapominajmy od drużynie Salonu Fryzjerskiego “Sebo”, który jest na fali wznoszącej i pewnie zmierza od zwycięstwa do zwycięstwa. W grupie spadkowej po w pierwszych meczach bliżej utrzymania są Piłkarskie Asy i Young Boysi, ale sezon jeszcze trwa i wszystko jest możliwe.

I nie możemy nie wspomnieć tu jeszcze o jednej istotnej rzeczy – do grona Naszych partnerów dołączyła Szkoła Mistrzów Asy rakiety Squashwil, która za sprawą Dawida Wilasa (piłkarskie Asy), przekazała vouchery na łączną kwotę 700 zł dla najlepszych zawodników każdej kolejki w grupie mistrzowskiej i spadkowej.

Posted in Futsal Liga

Ze względów na pewne ograniczenia programu, z którego korzystamy prowadząc całą ligę, jesteśmy zmuszeni wprowadzić małe poprawki w widoku statystyk na naszej stronie. I tu małe wytłumaczenie o co chodzi dokładnie.

Statystyki zawodników będą oddzielne dla rundy zasadniczej i dla rundy spadkowo-mistrzowskiej, tj. w widoku zawodnika nie będą one się sumowały, tylko będą rozdzielone na dwie części – runda zasadnicza i grupa mistrzowska lub spadkowa (zdjęcie poniżej).

Oczywiście będzie można dalej zobaczyć statystyki z poprzedniej rundy, sezonu wybierając sobie to, co nas interesuje. Aby zobaczyć statystyki z całej swojej “kariery” w Futsal Lidze, to trzeba w miejscu zaznaczonym strzałką dać na WYBIERZ.

Na stronie głównej były prezentowane zestawienia TOP 10 (suma bramek, suma asyst, średnia odbiorów na mecz, średnia strat na mecz, średnia fauli na mecz, suma żółtych i czerwonych kartek. W rundzie spadkowo-mistrzowskiej również tak to będzie wyglądało, ale z małą zmianą. Będą się wyświetlały te same statystyki wraz ze zdjęciami profilowymi zawodników, ale będzie to TOP 5 z każdej grupy, bez uwzględnienia danych z rundy zasadniczej.

Najważniejsze statystyki, czyli suma bramek, suma asyst, żółte i czerwone kartki z całego sezonu będą podane w innej formie i znajdziecie je w MENU —> FUTSAL LIGA —-> STATYSTYKI – PEŁNY SEZON.

Średnia strat, fauli i odbiorów dalej będą dostępne w profilu każdego zawodnika, ale nie będziemy ich już zliczać z całego sezonu (runda zasadnicza + runda spadkowo-mistrzowska). Tak jak wcześniej pisaliśmy, wynika to z pewnych ograniczeń programu.

Posted in Informacje

W najbliższą sobotę rozpoczynamy drugi etap rozgrywek w Futsal Ekstraklasie 2019/2020. Zapowiada się niezwykle ciekawie, bo drużyny zostały podzielone na grupę mistrzowską i grupę spadkową. Wszystkie drużyny rozpoczynają ten etap z zerowym dorobkiem punktowym, a najlepsza ekipa z grupy mistrzowskiej zostanie zwycięzca Ekstraklasy, a trzy najsłabsze zespoły z grupy spadkowej pożegnają się z tymi rozgrywkami i zagrają w przyszłym roku w Futsal I Lidze.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że teraz nie będzie meczy łatwiejszych, tylko będą spotkania bardziej wyrównane. Będzie więcej emocji i więcej walki od pierwszej do ostatniej minuty, co tylko podniesie poziom atrakcyjności ligi. Strata w pojedynczym meczu punktów może wykluczyć drużynę z walki o mistrzostwo lub utrzymanie.

W grupie spadkowej FcPoNalewce zagrają z Young Boysami. W tej edycji obie ekipy już się spotkały i górą byli Young Boysi. Jesli FcPoNalewce zagrają w pełnym składzie, to spokojnie mogą powalczyć o korzystny wynik. W drugim meczu Piłkarskie Asy, które są na fali wznoszącej, podejmą Blackocks’ów, którzy byli bliscy wygranej w ostatniej kolejce. Szanse 50 na 50.

W grupie mistrzowskiej Salon Fryzjerski “Sebo” stanie naprzeciw KS Piasta Wykroty. Jesteśmy ciekawi, czy obie ekipy przystąpią do tego meczu w pełnych składach, bo jeśli tak się nie stanie, to wynik jest sprawą otwartą i być może dobrze grający “fryzjerzy” sprawią niespodziankę już w I kolejce drugiego etapu.

KS Kolonia Old Stars będzie próbował zagrać zdecydowanie lepiej z Blaisem & Megamaszynami, niż miało to miejsce tuż przed Świętami Bożego Narodzenia, kiedy to przegrali 8:0. znając Megamaszyny , to nie odpuszczą, bo jak na faworytów ligi przystało, będą grali do ostatniej sekundy na 120%.

W ostatnim meczu dnia Chłopaki do Wzięcia będą walczyć z 23 Śląski Pułkiem Artylerii. Jeśli tylko wojskowi zagrają w pełnym składzie z nowym nabytkiem na pozycji bramkarza, to ten mecz nie będzie spacerkiem dla Chłopaków.

Najbliższą kolejkę zaczynamy wyjątkowo o godz. 11.20, a terminarz spotkań poszczególnych grup znajdziecie tutaj:

Posted in Futsal Liga